top of page

"Penguin Bloom. Ptak, który ocalił rodzinę" - bije z tej książki niepowtarzalny blask!

  • Zdjęcie autora: Anika Petryna
    Anika Petryna
  • 12 paź 2021
  • 2 minut(y) czytania

Są takie książki, obok których nie wolno przejść obojętnie. Wyjątkowe pod każdym względem. Traktują o czymś, co jest naprawdę ważne i robią to w nieoczywisty sposób. „Penguin Bloom. Ptak, który ocalił rodzinę” jest właśnie taką książką, a właściwie czymś więcej, bo również pewnego rodzaju albumem rodzinnym. Zdjęcia współgrają tutaj ze słowami wręcz idealnie. Czytasz i chłoniesz niepowtarzalne kadry i brakuje Ci słów, by opisać zachwyt. Bije z tej książki niepowtarzalny i niewyobrażalny blask. Każde zdanie jest ważne i jest po coś. Historia rodziny Bloom niesie ogrom cierpienia, a jednocześnie wielkie pokłady nadziei. Tragiczny wypadek Sam, w wyniku którego została sparaliżowana odmienił życie nie tylko jej, ale męża i trzech synów. Uporanie się z traumą wydawało się wręcz niemożliwe. I wtedy pojawia się tytułowa Penguin Bloom, czyli ranna sroka, która najpierw zostaje uratowana, by następnie wnieść do nowego domu radość i nadzieję oraz odbudować rodzinę, która dosłownie rozpadła się na kawałki...


Płakałam ze wzruszenia podczas lektury, bo to najpiękniejsze wyznanie miłości męża swojej żonie, ojca swoim dzieciom, człowieka najdroższemu zwierzęciu. To Cameron Bloom opowiada tę nieoczywistą, osobistą historię zarówno słowami, jak i obrazami. Oczywiście nie chcę tutaj pomijać współautora Bradleya Trevora Greivea. Zdjęcia współgrają z treścią w taki sposób, że z jednej strony łatwiej jest ją udźwignąć i dzięki temu nie raz zagościł na mojej twarzy szczery uśmiech, a z drugiej strony nadają głębszy sens słowom i wywołują intensywniejsze przeżycia sprawiając, że płyną łzy i to jest tutaj kluczem do wyjątkowości tej książki…


Niezwykła sroka uleczyła rodzinę Bloom. Wniosła radość i nadzieję do ich domu. Doprowadziła do tego, że ich życie nabrało sensu. Stała się najlepszą przyjaciółką sparaliżowanej Sam i cudowną towarzyszką zabaw dzieci. Dokonała czegoś wydawałoby się niemożliwego, bo dzięki niej Bloomowie uwierzyli w lepsze jutro. Historia Penguin Bloom jest jednym z wielu przykładów, że zwierzęta czują tak samo jak my, że są często mądrzejsze od nas i że jak nikt inny potrafią nadać naszemu życiu sens. Nie przegapcie tej książki, bo stracicie coś niezwykle cennego…


PS Będziecie zachwyceni wydaniem tej pozycji!


Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz do recenzji!

 
 
 

Comments


bottom of page