"Możesz na mnie liczyć" - na świat można patrzeć w nieskończenie wiele sposobów...
- Anika Petryna
- 14 sie 2021
- 2 minut(y) czytania

Niektórzy mają to szczęście, że znajdują swoją pasję bardzo szybko, właściwie już od najmłodszych lat wiedzą, co lubią i co jest dla nich ważne. Tak właśnie jest w przypadku bohaterki książki „Możesz na mnie liczyć” Miguela Tanco, czyli nowej propozycji Wydawnictwa Zygzaki dla małych czytelników. Jej pasją jest matematyka i co najlepsze dziewczynka potrafi dostrzec, jak ważną rolę pełni i w jak wielu dziedzinach życia jest wykorzystywana królowa nauk. Traktuje ją jak najlepszą przyjaciółkę z którą właściwie cały czas może się bawić w chowanego, bo matematyka lubi się ukrywać i tylko wprawne oko może ją wypatrzyć, a mała bohaterka to potrafi. Dostrzega mi.in. fraktale w liściach, figury geometryczne w przedmiotach domowych lub na placu zabaw, bryły podczas układania klocków, czy zbiory w słoikach z przyprawami.
Jestem pewna, że dzięki tej książce mali czytelnicy zaczną otwierać szerzej oczy i wypatrywać matematyki wokół siebie. Zrozumieją, czym właściwie jest. Zdadzą sobie sprawę, że stykają się z nią niemal na każdym kroku. Być może odnajdą w niej największego sprzymierzeńca i się zaprzyjaźnią. A jeśli tak się nie stanie, to trudno i to nic złego, najważniejsze by szukać i próbować nowych rzeczy. To też wg mnie jedno z przesłań książki Miguela Tanco, a mianowicie świat jest pełen różnych możliwości, dopóki nie zrobimy pierwszego kroku, nie przekonamy się, co tak naprawdę lubimy i co nam sprawia frajdę. Im bardziej się otworzymy na nowe, tym większa szansa, że nam się uda, a kto wie, może odnajdziemy nawet dwie lub więcej pasji.
Jestem zachwycona tą pozycją i wierzę, że dzieci również będą. Szczególnie notatnik małej bohaterki w którym wyjaśnia w prosty sposób znaczenie różnych pojęć m.in. czym jest krzywa, jakie są rodzaje zbiorów, co to są fraktale, będzie dla młodszych czytelników zachętą, a właściwie genialnym wprowadzeniem do fascynującego świata matematyki. Tutaj obrazy pięknie dopełniają treść, a właściwie jest zupełnie na odwrót i to jest chyba najlepsze, bo myślę, że to bardziej przemówi do dzieci.
Miguel Tanco wraz z bohaterką swojej książki przekonują, że na świat można patrzeć w nieskończenie wiele sposobów i to jest piękne przesłanie nie tylko dla dzieci. Rodzice mają za zadanie uczyć tego swoje latorośle i podsuwać im takie pozycje jak ta.
Dziękuję Wydawnictwu Zygzaki za egzemplarz do recenzji!
PS To wydanie jest przecudne! Okładka i ilustracje w środku totalnie skradły moje serce!
Comments